"Jan Stozek" wrote:
> On Mon, 20 Dec 1999 15:44:11, Octavia wrote:
> > Masz racje, Ewo, ze akurat w wypadku krowy ciezko mowic o naturalnym
> > zaprzestaniu karmienia, ale wezmy np. takiego psa. Widzialas ile czasu
suka
> > karmi szczeniaki? Bardzo krotko, bo ok. 6-8 tygodni, a potem je odgania.
> > Oczywiscie nie chce tego doslownie przekladac na ludzi, ale po
przeliczeniu na
> > ludzki wiek daje to 57 tygodni, czyli nie wiecej niz rok.
> 1) 57 tygodni to zdecydowanie jest wiecej niz rok (ponad 13
> miesiecy).
He, he, mialo byc MNIEJ wiecej!!! :-)))))) Bardzo przepraszam za niescislosc.
- Ukryj cytowany tekst -- Pokaz cytowany tekst -> 2) Nie ma dobrego
przelicznika wieku psa na wiek czlowieka, a do tego
> przeliczniki te zaleza od wielkosci psa. Poza tym skala porownawcza
> jest nieliniowa, co oznacza, ze z tego, ze pierwszy rok zycia psa
> odpowiada np. pierwszym siedmiu latom zycia czlowieka nie wynika, ze
> pierwszych 8 tygodni zycia szczeniaka odpowiada rokowi u dziecka.
> > Moze lepsze by bylo
> > porownanie czlowieka z ktoryms z gatunkow Naczelnych, ale to juz przerasta
> > moja wiedze :-)))
> Czlowiek to nie szympans ani pies. Jesli juz koniecznie chcesz sie z
> czyms porownywac, to najlepiej z ludxmi zyjacymi w warunkach, w
> ktorych kazdy blad w sztuce grozi smiercia lub kalectwem (bo takie
> byly warunki naturalne).
> > Moja osobista decyzja jest taka, zeby karmic dziecko do okolo roku zycia
> > (zobaczymy, co z tych zalozen bedzie :-)))))))) A potem juz nie. Byc moze
> > inaczej zapatrywalabym sie na te sprawe, gdybym kiedys nie zobaczyla jak w
> > tramwaju ok. dwu i pol letni chlopiec domagal sie cyca od matki. Bylo
akurat
> > lato i kobitka nie bardzo miala jak bronic sie przed swa pociecha, malec
> > niemal sila zdarl z niej bluzke. Wszyscy byli bardzo skonsternowani, matka
tez
> > krepowala sie okropnie.
> Widac nieprzyzwyczajeni do warunkow naturalnych. :)
Jesli chodzi o ludzi w tramwaju, to powiedzmy, ze nie mam o to do nich
pretensji,
ale jesli matka decyduje sie na powrot do warunkow naturalnych :-) to niech to
robi
konsekwentnie i nie krepuje sie w tramwaju. Dzieciak robil dzika awanture nie
dlatego, ze potrzebowal cyca akurat w tym momencie, ale dlatego, ze akurat w
tym
momencie matka nie chciala mu go dac.
> > Ja rozumiem, ze dla dobra dziecka mozna i trzeba
> > zrobic wiele i na pewno znajda sie osoby, ktore nie zgodza sie ze mna, ze
po
> > roku zycia dziecko jest na tyle duze, ze moze bez szkody dla siebie
zaprzestac
> > ssania piersi.
> To, ze ktos sie z Toba zgadza, jeszcze nie oznacza, ze masz racje.
> Notabene, to ze ktos sie z Toba nie zgadza, rowniez tego nie oznacza.
> > Uwazam jednak, ze piers nie jest rownowaznikiem milosci
> > macierzynskiej i mozna ja okazywac takze na wiele innych sposobow
> Okazywac oczywiscie mozna, pytanie, czy to okazywanie zostanie
> wlasciwie zrozumiane.
Wlasciwie okazywane, zostanie wlasciwie zrozumiane.
> > (milosc, nie piers oczywiscie :-)))))))))
> Piers tez mozna okazywac na wiele sposobow.
:-)))))))))))))) ale akurat w tym wypadku chodzilo mi o milosc.
> --
> Pozdrawiam,
> Jan.
> Adam/5l
> PS. Moj adres: nowhere = Polbox.
Pozdrawiam
Marta ?/+5
|