Tallis wrote:
> Pomylilam sie mowiac ze uzycie oryginalu bylo bez
> wiedzy F. nie bylo. F. porzyczyl w dobrej wierze :) ksiazke
> K. Tamten skopiowal i nie powiedzial mu o tym.
> Poza tym bylo to juz w wiele lat po opuszczeniu przez K.
> szkoly w Moville. Oryginal Psalterza Finian przywiozl sobie > z Rzymu.
(...)
> Jest pewne,
> ze w takich szkolach
> nie tylko kopiowano ale tez *ukladano psalmy* - wiec, jesli
> F. nie przywiozl ksiazki z Rzymu,
> byc moze byl tez *autorem jej tresci*.
Po pierwsze: ta przeslanka "jesli nie przywiozl" nie do konca wydaje sie
w zwiazku z wczesniejszym "przywiozl". A jesli jednak przywiozl, to
mozemy chyba uznac sprawe pokrewienstwa z copyrightem za rozstrzygnieta.
Po drugie: co to ma znaczyc "jest pewne, ze ukaldano psalmy" - psalmy
moznma bylo najwyzej tlumaczyc, nie ukladac a i to bardzo teoretycznie.
Albowiem psalmy juz byly - psalmy to zbior 150 utworow zawartych w
Starym Testamencie, przypisywanych tradycyjnie krolowi Dawidowi. Jesli
wiec nie masz danych na temat tego, ze krol Dawid, lub jego nasladowcy,
na przelomie sredniowiecza i starozytnosci, siedzac w Irlandii dopisywal
cos do od dawna skodyfikowanego kanonu, powinnas jakos udowodnic, ze owo
"jest pewne" nie jest tylko pospiesznym wnioskowaniem.
Po trzecie: nalezaloby sie bardzo powaznie zastanowic, czy rzeczywiscie
przedmiotem sporu bylo skopiowanie. Czy nie bylo po prostu tak, ze wyrok
mial byc korzystny dla Finiana i zakaz kopiownia zostal do niego
dopisany, jako pretekst.
Marek Krukowski
--
krukow...@use.pl
_______________
Tato, dlaczego grasz w listy? c Maciej August Krukowski
|