KROWY.ELBLAG.PL

Forum dyskusyjne
It is currently September 6, 2010, 1:40 pm

All times are UTC



Viewing profile - quasi-biolog

Board presence

Contact

quasi-biolog
Registered User
Offline
[ Add friend | Add foe ]
E-mail address: E-mail
PM: Send private message
MSNM/WLM:
YIM:
AIM:
ICQ:
Jabber:

Author Message

Topic: DO KATOLIKOW: zaplodnienie in vitro

 Post subject: DO KATOLIKOW: zaplodnienie in vitro
Posted: 2005-11-15 08:18:12 

Replies: 0
Views: 0


Zaniepokojony ponizsza wiadomoscia
[ http://wiadomosci.onet.pl/1195650,11,item.html ]
powtarzam swoje pytanie:
Mam pytanie
[sprowokowane tym: wiadomosci.onet.pl/1258584,2677,kioskart.html ]
z zakresu bioetyki katolickiej: dlaczego Kosciol jest przeciwny zaplodnieniu
in vitro?
Wydawac by sie moglo, ze chodzi tylko o problem utylizacji redundantnych
zarodkow, ale mimo tego, ze mozna go bardzo latwo wyeliminowac (generowac i
implantowac zawsze pojedynczy zarodek; metoda znacznie wowczas podrozeje i
znacznie dluzej trzeba bedzie czekac na efekty), Kosciol pozostaje
nieprzejednany... To o co w takim razie chodzi? O pobor nasienia w drodze
grzesznej masturbacji? To tez mozna ominac: mezczyzna ejekuluje w prezerwatywe

podczas waginalnego stosunku z kobieta (aby "rozgrzeszyc" ta procedure mozna
pozbawic kondom grzesznych wlasciwosci antykoncepcyjnych robiac w nim
nieznaczna dziurke), a nastepnie pobiera sie z niej sperme. Czy to wystarczy?
Czy moze jeszcze potrzeba jakichs proceduralno-prawnych gwarancji, ze metoda
ta (a takze metoda sztucznej inseminacji sperma dawcy z banku nasienia) nie
zostanie wykorzystana przez lesbijki...
Nie rozumiem tez dlaczego KrK sprzeciwia sie (na dzien dzisiejszy czysto
hipotetycznemu) reprodukcyjnemu klonowaniu ludzi?
pozdrawiam
quasi-biolog
--
Wyslano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/

Topic: DO KATOLIKOW: zaplodnienie in vitro

 Post subject: DO KATOLIKOW: zaplodnienie in vitro
Posted: 2005-11-15 08:21:39 

Replies: 0
Views: 0


Zaniepokojony ponizsza wiadomoscia
[ http://wiadomosci.onet.pl/1195650,11,item.html ]
powtarzam swoje pytanie:
Mam pytanie
[sprowokowane tym: wiadomosci.onet.pl/1258584,2677,kioskart.html ]
z zakresu bioetyki katolickiej: dlaczego Kosciol jest przeciwny zaplodnieniu
in vitro?
Wydawac by sie moglo, ze chodzi tylko o problem utylizacji redundantnych
zarodkow, ale mimo tego, ze mozna go bardzo latwo wyeliminowac (generowac i
implantowac zawsze pojedynczy zarodek; metoda znacznie wowczas podrozeje i
znacznie dluzej trzeba bedzie czekac na efekty), Kosciol pozostaje
nieprzejednany... To o co w takim razie chodzi? O pobor nasienia w drodze
grzesznej masturbacji? To tez mozna ominac: mezczyzna ejekuluje w prezerwatywe

podczas waginalnego stosunku z kobieta (aby "rozgrzeszyc" ta procedure mozna
pozbawic kondom grzesznych wlasciwosci antykoncepcyjnych robiac w nim
nieznaczna dziurke), a nastepnie pobiera sie z niej sperme. Czy to wystarczy?
Czy moze jeszcze potrzeba jakichs proceduralno-prawnych gwarancji, ze metoda
ta (a takze metoda sztucznej inseminacji sperma dawcy z banku nasienia) nie
zostanie wykorzystana przez lesbijki...
Nie rozumiem tez dlaczego KrK sprzeciwia sie (na dzien dzisiejszy czysto
hipotetycznemu) reprodukcyjnemu klonowaniu ludzi?
pozdrawiam
quasi-biolog
--
Wyslano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/

Topic: Nie chce byc pedalem.

 Post subject: Nie chce byc pedalem.
Posted: 2006-06-29 16:32:47 

Replies: 0
Views: 0


xXx napisal(a):
> > Organizm zywy jest de facto urzadzeniem zbudowanym przez replikatory
> > biologiczne czyli GENY i majacym sluzyc *tylko i wylacznie* ich
proliferacji
> w
> > puli genowej. "Celem" kazdej istoty zywej jest troska o "interes" jej
genow
> > (tj. zwiekszanie ich frekwencji w puli genowej).
> Jakos nie widze w tym sensu.

W czym? W genocentyrycznym ujeciu ewolucji czy tylko w adaptacyjnosci
behawioru homoseksualnego?
> Skoro ktos ma stosunki wylacznie z wlasna plcia i
> nie moze miec z tego powodu potomstwa to niby jak ma cokolwiek zrobic ze
>swoimi genami ?

Na zasadzie altruizmu krewniaczego: jak - w skrajnym wypadku - robotnice
mrowek, pszczol, termitow i golcow (oraz w sporo mniejszym stopniu
podporzadkowane osobniki niektorych psowatych).
> Nie zostana one przeciez nikomu przekazane.

Zostana przekazane potomstwu krewnych.
Prawde powiedziawszy watpie, by behawior homoseksualny u ludzi - jesli w ogole

sam w sobie jest adaptacja - byl selekcjonowany w drodze tego typu doboru
krewniaczego. Raczej byl to behawior pojawiajacy sie fakultatywnie, w
okreslonych warunkach i/lub na okreslonym etapie zycia, u osobnikow generalnie

biseksualnych, ktore rozmnazaly sie w typowy, heteroseksualny sposob. W tej
formie mogl spelniac pewne funkcje spoleczne zwiazane z zawieraniem sojuszy
(podobnie jak np. iskanie u malp) i/lub ustalaniu/demonstrowaniu pozycji w
hierarchii. Takie funkcje najprawdopodobniej pelni u niektorych zwierzat
(szympansow, psowatych).
pozdrawiam
quasi-biolog
--
Wyslano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/

Topic: Nie chce byc pedalem.

 Post subject: Nie chce byc pedalem.
Posted: 2006-06-29 21:26:30 

Replies: 0
Views: 0


Jacek Krzyzanowski napisal(a):
> > Znam, ale raczej nie dobrze.
> Chyba z TV.

Osobiscie.
> > Co to ma do rzeczy?
> Po prostu widze, ze powielasz gejowska propagande,

ROTFL! :DDD
I kto to mowi? Podrecznikowy przyklad projekcji
[ http://pl.wikipedia.org/wiki/Projekcja_%28psychologia%29 ].
Przypomne, ze do tej pory to Ty spierdzielales przed argumentami w podskokach,

desperacko zaslaniajac sie zenujacymi wypocinami z *jawnie* propagandowych
serwisow (TVC, Prawy.pl).
Bez problemu merytorycznie zbilem wszystkie Twoje demagogiczne twierdzenia, na

co Ty reagowales jedynie kuleniem ogonka i nie zwazajac na ich obalenie
dorzucales kolejne. Widac, wzorowo trzymasz sie goebelsowskiej zasady, ze
"klamstwo powtorzone odpowiednia ilosc razy staje sie prawda"...
A nawiasem mowiac - pokaz i uzasadnij, w ktorym miejscu rzekomo powielilem
rzekoma "gejowska propagande".
> ktora ma malo wspolnego
> z rzeczywistoscia.

LOL! :D
Bo oczywiscie Ty - i ciemni jak tabaka w rogu o polnocy, nawiedzeni radykalna
ideologia ignoranci - decydujesz o tym co jest a co nie jest
rzeczywistoscia??? Wolne zarty! Z myslenia zyczeniowego
[ http://en.wikipedia.org/wiki/Wishful_thinking ] to powinienes wyrosnac juz w

wieku przedszkolnym...
Ja wiem, ze kato-prawicowym oszolomom mazyloby sie, zeby:
1) nie bylo naukowych przeslanek za biologicznym determinizmem orientacji
seksualnej;
2) orientacje seksualna dalo sie skutecznie "zreperowac";
3) homoseksualisci byli z natury rzeczy psychiczno-spolecznymi degeneratami z
mniejszymi badz wiekszymi ciagotkami pedofilnymi;
4) tacy jak wy mieli monopol na dekretowanie co jest a co nie jest "normalne",

"naturalne" i "zdrowe";
5) wychowanie przez pary homoseksualne bylo szkodliwe dla dzieci.
A ze tak niestety *nie jest*, to coz wam pozostaje: pieprzycie w kolko ta sama

nudna paranoiczna mantre, o tym ze to wszystko to jeden wielki spisek
zaczadzonych lewacko-komusza ideologia lze-naukowcow chodzacych na pasku
gejowskiego lobby... Zieeeff! :O
> A tu masz jeszcze troche o swojej "mainstreamowej" nauce:

Mhm - jasne. Ty to bys mainstreamowej nauki nie poznal nawet gdyby Cie po
cyckach lizala... I trudno sie dziwic, skoro swoja "Jedynie Sluszna" "wiedze"
o nauce czerpiesz z pisanej przez totalnych ignorantow agitki, pekajacej w
szwach od manipulacji i przeinaczen, w dodatku najwyrazniej opartej nie na
oryginalnych zrodlach lecz znanych z trzeciej reki pop-naukowych popluczynach
z prasy popularnej.
> http://prawy.pl/index.php?dz=felietony&id=9489

LOL! :D
Ale zes sobie "wiarygodne" zrodlo znalazl... No chyba ze Ty z pelna powaga
przyjmujesz to co majacza fani szamanizmu, na przyklad ktorego zwrocila uwage
Mme [ http://prawy.pl/index.php?dz=felietony&id=9239&subdz=120 ]. W takim
wypadku chyba nie mamy dalej o czym rozmawiac...
A tymczasem przyjrzyjmy sie, co tutaj mamy:
"Pentagon wydal wewnetrzny dokument, w ktorym zaliczyl homoseksualizm do
chorob psychicznych."
Po pierwsze: nie podano konkretnych zrodel (prawde powiedziawszy nie wierze,
zeby Pentagon cos takiego wydal).
Po drugie: rzeczywiscie, Pentagon jest najbardziej kompetentnym cialem do
orzecznictwa psychiatrycznego. Wielki LOL! :D
"Jednoczesnie obowiazuje przepis, by kierowac na emeryture lub zwalniac z
pracy tych, u ktorych taka chorobe stwierdzono. Skutek? Wojskowi, ktorzy maja
sklonnosci homoseksualne, beda wydalani ze sluzby."
Hmmm... Jesli to prawda, znaczy ze ultrakonserwatywny chrzescijanskie beton -
szczegolnie skrajny, fundamentalistyczny i wplywowy wlasnie w USA - ostatnio
na wiele sobie pozwala. Z tego powodu to i smieszno i straszno...
"I dobrze."
Coz, subiektywne opinia. Szkoda tylko, ze autorka na niej nie poprzestaje...
"Skutecznosc przede wszystkim"
(...) o kobietach w US Army
Pustoslowie (brak konkretnych danych, zrodel i sensownych porownan) jak wyzej,

a na domiar zlego logicznie kulawa manipulacja (falszywa generalizacja na
podstawie przypadku z Abu Graib).
Tak czy inaczej, kobiety w armii Izraela - panstwa bedacego praktycznie w
stanie permanentnej wojny, wiec trudno zarzucic, ze nie liczacego sie ze
skutecznoscia - jakos od wielu lat funkcjonuja...
"Gej? To taka kobieta?
(...) Dla lepszego wyjasnienia mozna pokazac przerysowana sytuacje. Wyobraxmy
sobie armie zlozona tylko z homoseksualistow. Co robiliby w nocy? Mieliby
potem sile biegac po poligonie? A jak pieknie ukladalyby sie kariery smuklych
porucznikow, ulubiencow wplywowych generalow… I tak dalej, i tak dalej.
(...)"
Coz, jak mniemam autorka silila sie na przekazanie swojej "genialnej" tezy za
posrednictwem inteligentnego dowcipu. Niestety, wysilki te przyniosly efekty
odwrotne od zamierzonych...
Tak sie jakos dziwnie sklada, ze znakomita wiekszosc populacji ludzkiej - bez
wzgledu na orientacje seksualna - nie zachowuje nocnego celibatu, a mimo to za

dnia ma sile wypelniac swoje zadania, tak zawodowa jak i prywarne. Takze
proceder robienia kariery "przez lozko" nie wydaje sie byc wiekszym problemem
tego swiata...
Ergo - insynuacja autorki jest rownie absurdalna, jak obawa przed
nauczycielami-homoseksualistami uwodzacymi czy molestujacymi swoich
podopiecznych.
"(...) Jest jeszcze kwestia druga. Homoseksualizm jest slaboscia. Przywiazanie

do tej samej plci lub ukrywanie takiej sklonnosci staje sie punktem
zaczepienia dla obcych wywiadow. Podobnie jak hazard czy alkoholizm. Od
takiego oficera latwiej wyciagnac tajemnice lub go zwerbowac. (...)"
j.w. Teza calkowicie bezpodstawna. Prymitywna insynuacja.
"Krytyka 'Biedroniow'
Decyzja Pentagonu spotkala sie z szeroka krytyka lobby homoseksualnego, ktore
zarzuca wladzom ministerstwa dyskryminacje. Jednoczesnie przypomina, ze juz w
latach 70. czlonkowie Amerykanskiego Stowarzyszenia Psychiatrycznego
wykreslili homoseksualizm z listy chorob psychicznych. Prawda jest jednak
taka, ze stalo sie tak wylacznie pod naciskiem silnego homolobby."
Zieeeefff! :O
Stary, wyswichtany slogan od poczatku mantrowany przez prawicowych rycerzykow.

Tylko jakos nikt nie kwapi sie, by ow zarzut udowodnic. Klasyczny faktoid.
Niby dlaczego APA, a wraz z nim reszta swiata nauki, mialoby ulegac
gejowskiemu lobby??? A jesli juz mialoby komukolwiek ulegac - co, biorac pod
uwage nature nauki i jej przedstawicieli, jest na dluzsza mete malo
prawdopodobne - to dlaczego akurat lobby pedalskiemu a nie np. przynajmniej
rownie wplywowemu (a w USA to pewnie bardziej - patrzac chociazby na wojne
jaka toczy wokol teorii ewolucji) lobby konserwatywnemu?
"Do dzisiaj wmawia sie opinii publicznej, ze homoseksualizm jest cecha
wrodzona."
Kto niby to "wmawia"??? Najwyrazniej mamy tu do czynienia z typowym dla
paranoikow i pieniaczy wyszukiwaniem urojonych wrogow.
Mainstreamowa nauka wykazala, ze tzw. *familial factors* (tj. czynniki
dziedziczne i/lub niedziedziczne, dzialajace w okresie prenatalnym) odgrywaja
znaczna role w determinacji orientacji/behawioru seksualnego. Nie mniej jednak

postnatalne czynniki srodowiskowe takze maja wplyw na te swere ludzkiej
biologii w przynajmniej niektorych przypadkach orientacji
nie-heteroseksualnej. Bez wzgledu na to, *kiedy* orientacja seksualna sie
ksztlatuje i jaki w tym udzial maja czynniki genetyczne, srodowiskowe
prenatalne i srodowiskowe postnatalne, to kwestia zupelnie odrebna jest czy
raz ustalona orientacja podlega zmianie. Wszystko wskazuje na to, ze
generalnie nie podlega.
A jeszcze inna sprawa - tym razem zupelnie nie zwiazana z nauka - jest moralna

ocena zachowan i orientacji nie-heteroseksualnej oraz jej reperkusje
spoleczno-polityczne. Prawicowe oszolomy niestety tego rozroznienia nie
dostrzegaja i w przeswiadczeniu o swym apriorycznym monopolu na prawde
absolutna holduja zasadzie "jesli fakty przecza moim przekonaniom, to tym
gorzej dla faktow". A kolejna z ich "swietych" zasad - "cel uswieca srodki" -
powoduje, ze bez wahania uciekaja sie do wycierania sobie geby nauka poprzez
klamstwa, demagogie i manipulacje stosowana w propagandzie za pomoca ktorej
walcza w krucjacie przeciwko bezboznym "sodomitom"...
Mnie homoseksualisci, ich prawa i problemy niewiele obchodza. Ale krew mnie
zalewa, gdy widze jak swietoszki probuja wykorzystywac nauke - ze szkoda dla
jej powszechnego odbioru - w swoich smierdzacych wojenkach ideologicznych.
Dlatego tez takich bredni, jaki Ty tu wypisujesz czy cytujesz nie pozostawiam
bez odpowiedzi.
"Mowia tak nawet lekarze. Dzieje sie tak dlatego, iz srodowiska, ktorym zalezy

na promocji tej dewiacji, wspomagane przez liberalow, robia wszystko, aby
slusznosc swoich absurdalnych postulatow szerzyc. Co jakis czas z duzym
rozglosem publikuja wyniki 'badan', ktore uwiarygodniaja tezy o rzekomo
wrodzonej przypadlosci badx dziedziczonej, czy uwarunkowanej genetycznie albo
hormonalnie."
Zieeefff! :O
Jak zwykle wszystko tlumaczy teoria spiskowa
[ http://en.wikipedia.org/wiki/Conspiracy_theory ] i jak zwykle jest to teoria

calkowicie bezpodstawna i irracjonalna.
"Zadna przeszkoda dla tej propagandy nie okazuja sie rzetelne badania
bezstronnych naukowcow, ktorzy udowodnili, ze jest to rodzaj nabytego
zaburzenia psychoseksualnego."
LOL! :D
I autorak jak zwykle nie podaje zrodel tych rzekomych rewelacji. Ciekawe
dlaczego...? ;->
"Zaburzenia homoseksualne uwidaczniaja sie dopiero w wieku mlodzienczym. Skad
wiec teza, ze male dzieci maja sklonnosci homo?"
Male dzieci nie maja *rzadnych* sklonnosci - ani homo, ani heteroseksualnych.
Taki sklonnosci ujawniaja sie rzecz jasna wlasnie w wieku mlodzienczym, mimo
ze sa jodpowiednio wczesniej predeterminowane - najprawdopodobniej juz w
okresie prenatalnym.
"Warto dodac, ze jeden ze wspolautorow ksiazki jest czlowiekiem popierajacym
praktyki homoseksualne."
A coz to niby znaczy "popierajacym praktyki homoseksualne"??? Abstrahujac od
tego, ze - o ile publikowal w systemie peer-review - nie ma to zadnego
znaczenia merytorycznego. Typowy
... wiecej »

Topic: Nie chce byc pedalem.

 Post subject: Nie chce byc pedalem.
Posted: 2006-06-30 00:45:31 

Replies: 0
Views: 0


quasi-biolog napisal(a):
> > http://prawy.pl/index.php?dz=felietony&id=9489
> [ciach] - ciag dalszy w nastepnym poscie

"W czasie swoich badan LeVay odkryl, ze heteroseksualisci maja dwa razy wiecej
tych neuronow niz osoby homoseksualne."
Nieprawda. LeVay tylko mierzyl objetosc jader podwzgorza, nie liczyl ich
neuronow.
"Po pewnym czasie okazalo sie jednak, ze badani przez niego homoseksualisci
zmarli w wyniku zaawansowanej choroby AIDS."
Nieprawda. To, ze badani homoseksualisci (19) - a takze 6 (z 16) domniemanych
heteroseksualistow i 1 (z 6) kobiet - zmarli na AIDS bylo wiadome od poczatku.

"Wiadomo, ze powoduje ona zmiany w mozgu."
To moze rodzic pewne watpliwosci. Nie mniej jednak nie wykazano, aby AIDS
powodowal zmiany akurat w badanych strukturach (niewielkie zmiany zauwazono
pozniej tylko w INAH1), poza tym podobne wyniki uzyskano przy uwzglednieniu w
porownaniu jedynie heteroseksualistow zmarlych na AIDS.
"Co wiecej, badanych bylo tylko trzydziesci piec osob..."
41. 35 bylo samych mezczyzn.
"... i prawde mowiac, nie jest to zadna grupa reprezentatywna."
Coz, mimo to wyniki *byly* statystycznie istotne.
Tak czy inaczej, pozniejsze badania (na ludziach i na owcach) czesciowo
potwierdzily wyniki LeVaya, vide:
[ http://tinyurl.com/h7hr5 ]
[ http://endo.endojournals.org/cgi/reprint/145/2/478 ]
[ http://tinyurl.com/zkqtc ].
"Oprocz tego wyszlo na jaw, ze autor badan nie sprawdzil orientacji seksualnej

badanych mezczyzn, tylko z gory przyjal zalozenie na ten temat."
Klamstwo. Autor *sprawdzil* orientacje seksualna wszystkich (19)
homoseksualistow i 2 sposrod 16 domniemanie heteroseksualnych mezczyzn.
W stosunku do pozostalych faktycznie przyjal zalozenie odnosnie ich
heteroseksualnej orientacji (chyba nie mial mozliwosci pelnego sprawdzenia) i
mozna z tego powodu zglaszac pewne watpliwosci. Nie mniej jednak tego typu
zalozenia wydaja sie uprawnione, ze wzgledu na to ze heteroseksualisci
stanowia w populacji zdecydowana wiekszosc (ci z nich, ktorzy zmarli na AIDS
zarazili sie przez krew).
"Po naporem ostrej krytyki swoich badan trzy lata poxniej LeVay, ktory sam sie

zdeklarowal jako czynny homoseksualista, przyznal: 'Nie dowiodlem, ze
homoseksualizm jest uwarunkowany genetycznie, ani nie znalazlem genetycznych
przyczyn bycia gejem. Nie wykazalem, ze geje sa gejami od urodzenia. To jest
najwiekszy blad, jaki popelniaja ludzie wyjasniajacy moje badania. Nie
znalazlem takze centrum odpowiedzialnego w mozgu za homoseksualizm'."
Nie "pod naporem krytyki", lecz sam to przyznal prostujac nadinterpretacje
jakie wokol jego pracy pojaialy sie w mediach popularnych. To, co wynikalo a
co nie wynikalo z wynikow LeVaya bylo jasne od poczatku.
"Warto dodac, ze ta wypowiedx juz nie znalazla sie na pierwszych stronach
gazet, tak jak wyniki badan opublikowane trzy lata wczesniej."
Jesli to nawet prawda (nie chce mi sie szukac, gdzie ten wywiad zostal
opublikowany), to nie jest to wina mainstreamowej nauki, lecz goniacych za
sensacja - nie rzetelnoscia - pismakow z prasy popularnej...
Wiecej na ten temat, patrz:
# oryginalna praca LeVaya
[ http://members.aol.com/slevay/hypothalamus.pdf ]
# na temat pracy LeVaya
[ http://tinyurl.com/hc39x ]
[ http://tinyurl.com/g69d5 ]
"W grudniu 1991 roku na lamach 'Archives of General Psychiatry' ukazalo sie
studium J.M. Baileya i R. Pillarda.
(...)
Publikacja ta zostala podwazona. Otoz czynnik genetyczny nie moze miec wplywu
na wystepowanie homoseksualizmu, skoro 48 procent badanych blixniakow
jednojajowych nie jest homoseksualistami. Gdyby rzeczywiscie decydowaly o tym
geny, czynnik u tych osob powinien wynosic 100 procent."
Bzdura totalna! Autorka wykazuje sie kompletna ignorancja w temacie. Kiedys
podobne bledy juz prostowalem, vide: [ http://tinyurl.com/jt9wg ].
Teraz nie bede sie powtarzal.
To, ze badania orientacji seksualnej blizniat daja korelacje rozna od 1 moze
wynikac z nastepujacych - nie wykluczajacych sie wzajemnie- powodow:
# Kontinuum orientacji seksualnej + subiektywizm postrzegania wlasnej
seksualnosci + niescisla, niejasna definicja "orientacji homoseksualnej".
Bliznieta majace de facto *identyczna* orientacje seksualna mieszczaca sie w
kontinuum w spektrum biseksualnym moga, z roznych powodow, subiektywnie
postrzegac ja zupelnie inaczej. Jeden moze uwazac sie za homo, drugi za
hetero, podczas gdy w rzeczywistosci obaj sa bi. Takie rozbieznosci moga byc
spowodowane: (1) ideologicznymi uprzedzeniami (czlowiek moze sie samooszukiwac

co do wlasnych preferencji), (2) roznym rozumieniem pojecia "homoseksualizm"
(jeden blizniak moze to rozumiec jako "pociag", podczas gdy drugi jako
"aktywnosc" - w przypadku gdy obaj nie mieli jeszcze doswiadczen
homoseksualnych, w ankiecie przyznaja sie do roznych orientacji), (3)
pierwszymi doswiadczeniami seksualnymi majacymi wplyw na pozniejsze wybory
(jesli biseks "pierwsza milosc" przezyje z kobieta i pozniej przypadkiem nie
zakocha sie w mezczyznie, dalej moze preferowac kobiety i uznawac sie za
heteroseksualiste).
Wiecej na temat problemow w okreslaniu orientacji seksualnej patrz:
[ http://en.wikipedia.org/wiki/Demographics_of_sexual_orientation ].
Jak juz wczesniej pisalem, lepszym niz ankieta wskaznikiem orientacji
seksualnej (przynajmniej w przypadku mezczyzn) bylyby badania z uzyciem
pletysmografu, jednak z oczywistych powodow na duza skale sa one praktycznie
niewykonalne.
# We wspoldeterminacji orientacji seksualnej duza role odgrywa zwykly
przypadek (norma reakcji) i/lub czynniki srodowiskowe.
Moze tez byc tak, ze orientacja homoseksualna powstaje wg roznych mechanizmow.

Rozne mechanizmy moga byc w rozny sposob zalezne od czynnikow genetycznych,
srodowiskowych prenatalnych i srodowiskowych postnatalnych.  
Wiecej na ten temat, patrz:
# oryginalna praca Bainlaya (abstrakt)
[ http://tinyurl.com/zuvl5 ]
# nowsze prace na temat orientacji seksualnej blizniat
[ http://tinyurl.com/gxp4s ]
[ http://ajp.psychiatryonline.org/cgi/reprint/157/11/1843 ]
[ http://tinyurl.com/k9qms ]
# o badaniach nad orientacja seksualna blizniat
[ http://en.wikipedia.org/wiki/Biology_and_sexual_orientation#Twin_Studies ].
"Wspominany juz miesiecznik 'Science' w lipcu 1993 roku opublikowal tekst D.
Hamera, ktory opisywal swoje badania nad czterdziestoma parami bracmi
homoseksualistami. W czasie eksperymentu u trzydziestu trzech par odkryl
szczegolna sekwencje genetyczna wewnatrz chromosomu Xq28."
Xq28 to nie chromosom, lecz nazwa markera genetycznego zlokalizowana na
dluzszym ramieniu (q) chromosomu X
[ http://www.ensembl.org/Homo_sapiens/mapview?chr=X ].
"Uznal, ze to wlasnie jest przyczyna homoseksualizmu."
Nieprawda.
Oryginalna praca Hamera (abstrakt)
[ http://tinyurl.com/k7soq ].
"Naukowcy stwierdzili, ze nie mozna tego uznac, bo Hamer nie zbadal grupy
porownawczej i nie wiadomo, czy u braci heteroseksualnych nie istnieje podobna

budowa chromosomu"
Tak, brak kontroli byl krytykowany. Nie mniej jednak pojawily sie tez badania
czesciowo potwierdzajace wyniki Hamera, miedzy innymi:
[ http://tinyurl.com/j5hp7 ].
Z drugiej zas strony inne zespoly nie wykazaly tej zaleznosci, patrz m.in.:
[ http://tinyurl.com/fbnbd ]
[ http://tinyurl.com/lxd8v ]
[ http://tinyurl.com/k2d6w ].
Wniosek z tego taki, ze jesli marker Xq28 rzeczywiscie ma jakis zwiazek z
orientacja seksualna, to najwyzej w przypadku tylko niektorych form
homoseksualizmu.
Inne badania z tego zakresu wskazaly inne - nie Xq28 - markery potencjalnie
zwiazane z orientacja seksualna. Tym razem autosomalne:
[ http://tinyurl.com/rv8sb ], choc dane wskazujace na chromosom X takze sie
pojawily:
[ http://tinyurl.com/mbkkw ]
[ http://tinyurl.com/pywfx ].
"Druga sprawa jest to, ze nikt nie udowodnil, jaki jest zwiazek Xq28 z
orientacja seksualna czlowieka."
A czegos oczekiwal? Znalezienie locus (genu, genow, jakiejs sekwencji
regulatorowej) sprzezonego ze znalezonym polimorficznym markerem wplywajacego
na deteterminacje rozwazanej cechy oraz rozszyfrowanie mechanizmu owej
determinacji to zadanie piekielne trudne. Zwlaszcza na ludziach, gdy proby
badawcze sa malo liczne a techniki eksperymentalne (np. odwrotna genetyka)
niedopuszczalne.
"Natomiast jeden ze wspolpracownikow Hamera ujawnil, ze autor badan zatail
dane, ktore obalalyby przedstawiana teze. Ostatecznie autor wyznal, ze 'to
geny nie powoduja, iz ludzie staja sie homoseksualni'."
Poprosze zrodla tych rewelacji.
Wiecej na temat pracy Hamera i podobnych badan patrz:
[ http://tinyurl.com/g69d5 ]
[ http://tinyurl.com/pu882 ].
Wiecej o innych przeslankach wskazujacych na biologiczne determinanty
orientacji seksualnej:
[ http://en.wikipedia.org/wiki/Biology_and_sexual_orientation ]
[ http://en.wikipedia.org/wiki/Fraternal_birth_order ]
[ http://en.wikipedia.org/wiki/Prenatal_hormones_and_sexual_orientation ]
[ http://en.wikipedia.org/wiki/Pathogenic_theory_of_homosexuality ].
pozdrawiam
quasi-biolog
--
Wyslano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/

Topic: Nie chce byc pedalem.

 Post subject: Nie chce byc pedalem.
Posted: 2006-06-30 17:22:09 

Replies: 0
Views: 0


xXx napisal(a):
> Skoro geje i lesbijki zyja w zwiazkach hetero, to znaczy ze sa bi a nie
> gejami/lesbijkami.

Nie. Przeciez w taki zwiazek moga wejsc *wbrew* swojej orientacji.
Przez cala historie ludzkosci z pewnoscia bardzo czesto tak sie dzialo (z
powodu knformizmu, ideologii i/lub maskowania swoich prawdziwych preferencji
za ktore grozil przynajmniej ostracyzm spoleczny) - zwlaszcza w przypadku
kobiet, ktore to dopiero od stosunkowo niedawna maja cokolwiek do powiedzenia
w dotyczacych ich kwestiach matrymonialnych, nawet w cywilizacji zachodniej.
> Pozatym jesli maja dzieci, to dlatego ze zachowywali sie tak
> jak przyroda nakazuje,

Co to znaczy "przyroda nakazuje"? Co z tego, ze "zachowali sie jak przyroda
nakazuje"?
> (...) To ze maja
> dzieci z normalnych zwiazkach nie jest potwierdzeniem tego ze homo sie
> reprodukuja.

:-) Jak to nie? A co jest lepszym dowodem na reprodukcje homoseksualistow niz
reprodukcja homoseksualistow??? Cos widze, ze z logika u Ciebie na bakier...
> w zwiazkach homo by ich nie mieli.

I co z tego? Homoseksualisci reprodukuja sie w sposob heteroseksualny.
> Prawdziwi homo nie mieliby
> stosunkow z plcia przeciwna.

Alez prawdziwi homo *maja* stosunki z plcia przeciwna, masowo. I tym sie
roznia od hetero/biseksualistow, ze to nie orientacja seksualna, lecz inne
motywy, ich do tych stosunkow wioda.
> A sztuczne zaplodnienie dla lesbijek, jest jak
> wskazuje nazwa - sztuczne, czyli nie jest to metoda naturalna

Powtarzam swoje pytania:
(1) A coz to niby znaczy "naturalny/nienaturalny"?
(2) Jak niby odroznic rzeczy "naturalne" od "nienaturalnych"?
(3) Niby dlaczego rzeczy "naturalne" mialyby byc w jakikolwiek sposob
(etyczny, prawny itp.) uprzywilejowane wzgledem rzeczy "nienaturalnych"?
> tak samo jak
> homoseksualizm nie jest naturalny.

j.w.
Co to znaczy? Skad to wiesz? Co z tego wynika?
> Rowniez fakt, ze homo maja niby normalna rodzine mimo ze na prawde sa homo a

> rodzine maja jedynie z przymusu poniewaz nie chca ujawnic swoich sklonnosci
nie
> jest tu argumentem, ...

no no, zaraz dowiemy sie dlaczego
> ... poniewaz stosunki hetero sa wymuszone, i nie zachowuja sie
> jak homo, ktorzy jesli sa prawdziwymi homo nie zdecydowaliby sie na kontakt
z
> plcia przeciwna.

? nadzieja okazala sie plonna - niczego sie nie dowiedzielismy :-(
Dostalismy tylko calkowicie nielogiczny belkot: przeciez sam w tym zdaniu
napisales, ze stosunki sa *wymuszone*, wiec to czy je maja w zaden sposob nie
zalezy od ich orientacji seksualnej. Stosunek mozesz wymusic nawet na psie czy

na zwlokach. Czy psu na ktorym czlowiek "wymusilby stosunek" (innymi slowy:
dokonal gwaltu) odebralbys prawo do mienienia sie "psioseksualista", gdzyz
prawdziwi "psioseksualisci" nie maja stosunkow z ludzmi???
> Reasumujac sami homo, bez kontaktow z hetero nic by nie zdzial
> ali.

Nieprawda, ze nic - *cos* mogliby zdzialac, tak jak cos sa w stanie zdzialac
bezplodne robotnice mrowek...
> No chyba ze wynajda slynna partenogeneze to bedzie jakas szansa dla
lesbijek,

Alez juz - poza niemozliwa u ssakow partenogeneza* - istnieja metody
wspomaganej reprodukcji homoseksualistow plci obojga: sztuczna inseminacja +
banki spermy, dawczynie oocytow + instytucja matki zastepczej, teoretycznie -
 klonowanie somatyczne.
> ale to tez bedzie wbrew naturze. ;)

Co to znaczy? Skad to wiesz? Co z tego wynika?
pozdrawiam
quasi-biolog
* - ale patrz:
[ http://tinyurl.com/ebvqn ]
[ http://www.nature.com/news/2004/040419/pf/040419-8_pf.html ]
[ http://tinyurl.com/fuxsx ]
--
Wyslano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/

Topic: Nie chce byc pedalem.

 Post subject: Nie chce byc pedalem.
Posted: 2006-07-03 13:54:21 

Replies: 0
Views: 0


Artur(m) napisal(a):
> > (1) A coz to niby znaczy "naturalny/nienaturalny"?
> Naturalny - zgodny z NATURA

Wybacz, ale to jest definicja tautologiczna, ktora nie niesie w sobie zadnej
informacji. Tak wiec na moje pytanie de facto nie odpowiedziales.
(...)
> NATURA dazy w swoim DZIALANIU do najprostszej(?)
> funkcji, rozprzestrzeniania swoich genow (in gremium)

A coz to jest "natura"? Co to znaczy, ze "natura" "dazy" w "dzialaniu"?
> > (2) Jak niby odroznic rzeczy "naturalne" od "nienaturalnych"?
> Bo sa dzialaniem zgodnym z Natura

j.w. - definicja tautologiczna.
> > (3) Niby dlaczego rzeczy "naturalne" mialyby byc w jakikolwiek sposob
> > (etyczny, prawny itp.) uprzywilejowane wzgledem rzeczy "nienaturalnych"?
> > Co to znaczy? Skad to wiesz? Co z tego wynika?
> Dobra - tego nie wiem :)

A orendujesz za uprzywilejowaniem rzeczy "zgodnych z natura"?
pozdrawiam
quasi-biolog
--
Wyslano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/
Sort by:  

Who is online

Users browsing this forum: jaszczur,*** Adam Wizzard ***,Agnieszka, prezenty and 5 guests


New posts New posts    No new posts No new posts    Announce Announcement
New posts [ Popular ] New posts [ Popular ]    No new posts [ Popular ] No new posts [ Popular ]    Sticky pozycjonowanie
New posts [ Locked ] New posts [ Locked ]    No new posts [ Locked ] No new posts [ Locked ]    Moved topic Moved topic
You can post new topics in this forum
You can reply to topics in this forum
You cannot edit your posts in this forum
You cannot delete your posts in this forum
You cannot post attachments in this forum

Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group - Pozycjonowanie