|
DeJotPe napisal(a):
> Tomasz Pyra napisal(a):
>> I tu jest wlasnie pytanie - nawet jezeli przyjmiemy, ze krew z
>> wolnego rynku moze sie zdarzyc gorszej jakosci, ale np. bedzie 2x
>> tansza, to mimo wszystko nie wiadomo czy to dobrze, zle, czy nijako.
>> Zaoszczedzone pieniadze mozna przeznaczyc na cos innego, co rowniez
>> przyczyni sie do ratowania ludzi i poprawy naszej sluzby zdrowia.
> Nie rozumiem w jaki sposob chcesz poprawiac jakosc sluzby zdrowia
> obnizajac jej jakosc?
Racjonalizacja wydatkow.
Prosty, teoretyczny przyklad - zamiast supernowoczesnego tomografu ktory
pozwoli wykryc rocznie 10 przypadkow raka mozgu we wczesnym stadium z
ktorych uda sie dzieki temu wyleczyc 3, mozna kupic 20 respiratorow do
karetek ktorymi uratuje sie 20 osob rocznie.
Obizamy jakosc (bo nasza sluzba zdrowia straci zdolnosc do diagnozowania
raka mozgu w jakims tam stadium), ale za to podnosimy skutecznosc
ratowania ludzi poruszajac sie caly czas w tym samym budzecie.
Wracajac do tematu - dodanie do obiegu zrodla taniej, prywatnej krwi
pozwoli przeznaczyc zaoszczedzone pieniadze na inne cele zwiazane z
ochrona zdrowia, gdzie byc moze przyniosa lepszy skutek.
|